Pukapuka

Geo Rękodzieo


2 Komentarze

Rzecz o plastiku (oraz o czapkach wegańskich)

Przeczytałam ostatnio, że na świecie wyrzuca się rocznie bilion plastikowych torebek.

Na tym zdaniu mogłabym zakończyć ten dramatyczny wpis, ale muszę zaprezentować swoje prywatne antidotum. Zrobiłam sobie kiedyś z resztek sznurka jutowego i bawełnianego sznurka wędliniarskiego siatkę na zakupy (pisałam o niej TUTAJ). Używam jej oczywiście stale. Ostatnio zaś nabrałam ochoty na kolejną i wtedy wpadł mi w oko projekt, opisany pięknie na miłym blogu Two of Wands. Uroczy, francuski (?!?) i tak cudownie wykorzystujący zalegające motki bawełny (w ilościach zbyt małych na kocyki). I to, o rety!, bawełny z recyklingu!!!

Zrobiłam.

szydełkowa siatka na zakupy

Jest siatką, jest więc lekka i mała po zwinięciu. Jest z bawełny, więc jest mocna. Jest ładna. Jest jedyna. Jest ręcznie robiona.

szydełkowa siatka na zakupy

Ma wadę: nie przeniesiemy w niej czereśni bez dodatkowego worka.

czereśnie w drewnianej misce

ALE można do niej spakować DWIE PIŁKI, idąc na bojo. Rozciąga się!

szydełkowa siatka na zakupy

I można do niej napchać od pyty motków wełny!

szydełkowa siatka na zakupy

To teraz przejdźmy do wełny.

Przeczytałam ostatnio u jednej dziewczyny, która robi fajne czapki na szydełku, że niedługo będzie miała w ofercie CZAPKI WEGAŃSKIE. Wiedziona ciekawością zapytałam, czy wegańskie to znaczy akrylowe. Odpowiedź brzmiała: Tak, bez dodatku wełny a nadal mięciutkie i cieplutkie.

Jeśli ktoś tak woli, to niech tak robi. Ale powiem tylko od siebie, że pomyślałam wtedy o plastiku. Polecam lekturę artykułu o akrylu. I niniejszym oświadczam, że ja jednak pozostanę przy robieniu czapek niewegańskich.

A na koniec jeszcze napiszę, że walka z plastikiem nie jest nadrzędnym celem mojego żywota. Nie jestem tu nawet zbyt ortodoksyjna (jestem ortodoksyjna w sumie w niewielu sprawach). Czasem używam plastikowych siatek. Zdarza mi się kupować wodę w plastikowych butelkach. Chociaż – dzieci moje zaświadczą – codziennością jest u nas kranóweczka w stalowych bidonach. Natomiast ostatnimi czasy śmiechłam w duchu, gdy pewna (bardzo) znana i (bardzo) popularna dziennikarka zaangażowała się w reklamowanie wody w plastikowych butelkach i chyba trochę się zdziwiła reakcją (bezkrytycznych na ogół) fanów.

Im mniej plastiku, tym…drzewo

Reklamy


3 Komentarze

Siatka na sprawunki

Eko, trendy, natural. W rytm tych trzech słów bije moje serce. I może jeszcze hygge. Tak, na pewno hygge. A co może być bardziej eko, trendy, natural i w dodatku hygge, niż zrobić SAMEMU, RĘCZNIE, BEZ WYZYSKU, Z NATURALNYCH SUROWCÓW siatkę na sprawunki, żeby nie brać od sprzedawców tych paskudnych, plastikowych (a fe!) torebek, i to w dodatku od LOKALNYCH sprzedawców, sprzedających produkty WŁASNE, LOKALNE i jeszcze do tego SEZONOWE. A jeszcze pojechać po te zakupy komunikacją miejską (no, może być jeszcze piechotą lub rowerem).

Jaja na boczku, czyli żarty na bok, bo ja tu naprawdę odpaliłam mega giga super projekt.

Kilka lat temu zapałałam chęcią poszydełkowania ze sznurków różnych i z tamtego czasu miałam sznurek bawełniany (wędliniarski zresztą). I sznurek jutowy, z którego wtedy zrobiłam przymiarkę do abażuru i stopniowo ten abażur spruwam (nie nadał się, albo mi poprzeczka podskoczyła). Zatem zapragnęłam tej siatki i ją zrobiłam.

sznurkowa siatka na sprawunki

Dno zrobiłam ze sznurka jutowego, ścisłe, żeby nie przelatywało nic i w ogóle, żeby takie mocniejsze było, żeby postawić można było. Wyżej siatką biały sznurek bawełniany, żeby z kolei było lekko.

I na górze znowu jutowy, takie wzmocnienie i efekt estetyczny. Początkowo wyobrażałam sobie, że będzie nieco dłuższa, ale w sumie gdy się zapełni to się nieco rozciąga i ten rozmiar jest dobry. Tak naprawdę, to nie starczyło mi tego sznurka wędliniarskiego na więcej, a zanim się kupi nowy, warto wykorzystać to co się ma.

I elegancko ze 4 kilo jabłek tam wchodzi i jeszcze co, a jutro dzień targowy na najlepszym bazarku w promieniu… wielu kilometrów (napisałabym kilkuset, ale to może przesada. Kilkudziesięciu pewnie.). Może uda się wyrwać.