Pukapuka

Geo Rękodzieo


Dodaj komentarz

Sezon grzewczy, co poradzisz…

Zaczął się on. Sezon grzewczy. Nie jest to mój ulubiony element codzienności, ale nie takie rzeczy się znosiło. Nie znam się na tych sprawach, ale mam takie przeczucie, że rośliny w domu pomagają przetrwać. U nas tych roślin trochę sterczy, zaczęły się od pewnego czasu nieco rozpełzać. Postanowiłam to wykorzystać dla celów oczyszczającopowietrzedekoracyjnych.

U nas od września zmiany – nowy człowiek w szkole (Hanka znaczy), u niej w pokoiku więc pewne ruchy się odbyły, zapewne rozwinę jeszcze ten wątek. Tymczasem, wracając do roślinek, wyeksportowałam do niej pod sufit (dziewczyna ma najwyższy sufit z nas wszystkich, trzeba to wykorzystać) dwie roślinki. W tym celu, wygrzebawszy rozmaite resztki włóczek, zmajstrowałam jej koszyczki na doniczki.

Jeden w warkoczem (nie mogłam się powstrzymać), drugi w paski (nie mogłam się powstrzymać) do pary z malowaną bambusową parasolką, którą dziadek przywiózł z Rangunu (?). Pamiętam jego rozważania, jak to Birma powinna być Burma. A teraz jest Mjanma.

Przy okazji dorzucę jeszcze jedną osłonkę na doniczkę, która wszakże nie jest u nas, trafiła w inne godne ręce. Zrobiłam ją z pociętych t-shirtów (podobnie jak TU). Wyszło bombastycznie (uważam).

Może damy radę z tym sezonem?

Reklamy


Dodaj komentarz

Precz z plastikiem

Plastik ma swoje zalety (nieliczne), ale faktem jest, że unikanie go w domu nie jest specjalnie trudne, staram się to więc czynić. Zamiast plastiku (rozumianego jako różnego rodzaj sztuczności) polecam: drewno, wełnę, bawełnę, len, jutę, glinę, porcelanę. Wbrew pozorom to nietrudne. Weźmy doniczki: plastikowe są najtańsze i w takich najczęściej można kupić rośliny doniczkowe. Cóż zrobić – przesadzić (optymalne), względnie włożyć w osłonkę z innego materiału (zresztą jedno nie wyklucza drugiego). Oto kilka przykładów z naszego strychu.

Zwykła gliniana doniczka, ta ma nietypowy kształt, więc niełatwo o pasującą osłonkę, ale skoro gliniana to i tak ją lubię. Dla animuszu kawałek lnianego sznurka.

DSC_3001

Tu sznurek w szerszym zastosowaniu, tym razem jutowy – całą osłonkę zrobiłam z niego na szydełku. Nie wiem tylko, czy temu aloesowi nie będzie w niej latem za ciepło…

DSC_2998

 

Pleciony kosz z uszami, znaleziony u babci w piwnicy. Skrył „plastik imitujący glinę”……………

DSC_2999DSC_3000

 

 

 

 

 

 

 

Nie upieram się, że wszystko musi być z odzysku. Ten koszyczek na przykład nabyliśmy (o zgrozo!) drogą kupna.

słomiana osłonka na doniczkę