Wymianka wewnętrzna: lampa za sweter

Maciek mi zagłówek, ja jemu skarpetki, Maciek mi lampę, ja jemu czapkę. I tak sobie wzajemnie majstrujemy, on mi szufladki, aż tu zbliżają się jego urodziny, więc ja jemu… sweter…

Kiedy przy okazji ostatniej czapki usiłowałam wydusić od niego kolorystykę, udało mi się uzyskać wiadomość: „dobrze się czuję w kolorach ziemi”. Już coś. Nabyłam zatem ziemistą wełnę i dziergam. Wydziergałam przodzik, ale tak łyso, ziemisto, trzeba coś podziałać. Chciałam coś napisać, różne miałam pomysły, na przykład

STO LARZ

albo

STO LAT

albo

ŻONA MI SWETER ZROBIŁA

albo

JESTEM DRWALEM

Ostatecznie napisałam „1978”. (A co to za rok, pytają ludzie).

wełniany sweter na szydełkuI mogłam to napisać sposobem, jakim ostatnio robiłam dla doktora, (patrz TU) ale LUBIĘ SIĘ UCZYĆ i nauczyłam się pisania szydełkiem po wierzchu. A nauczyłam się STĄD i bardzo się cieszę, gdyż otwiera to przede mną (znowu) morze możliwości…

Wracając do swetra… W międzyczasie nastąpiły owe urodziny a ja miałam tylko przodzik gotowy, więc wręczyłam tymczasem sam przodzik. Gdy Maciek to zobaczył, powiedział „o, mój ulubiony kolor!”. I zrobił to w sposób, który raczej sugerował ironię, sarkazm, czy nie wiem co tam… Struchlałam więc w duchu, myśląc, że to przecież ONŻE SAM mówił o kolorach ziemi, ja bym w życiu sama w takie nie poszła. Obawiając się sytuacji jak z reklamy

postanowiłam walczyć. Tylną część swetra zbajerowałam.

wełniany sweter w paski

Uznał wysiłki me, nosi. O tak:

Mówi, że wygodny i że ciepły. (Wełna z alpaką). Że ładny to widzę sama. Na lewym rękawie motyw pasków jeszcze rzuciłam.

Przy okazji dorzucam czapki. Zielona merynosowa, tegosezonowa. Czerwona, pod kolor spodni, to jedna z pierwszych czapek w historii Pukapuka, z alpaką. A spodnie? POLECAM sklep BONUS MG w Skórczu! Ludzie, kto widział TYLE garniturów (spodni, koszul, etc….) naraaaaz?

A to wszystko w pięknych okolicznościach naszej przyrody ojczystej.

zima w górach

Back to Top