Wychodzi na takie never ending story…

Zima się kończy, choć się na dobre nie zaczęła, ale czapki się podobają, czapki muszą być. Przekazuję zatem zaszyfrowaną wiadomość dla Anieli.
DSC_6333.JPG
Miała być czapka dłuższa (czy tak?), typu skarpeta, żeby jeszcze kucyk wszedł. I chyba zielona, a co więcej to na własną odpowiedzialność zdecydowałam o dodaniu trzech pasków w intrygującym kolorze petrol (czy ja już o tym petrolu nie pisałam, zachodzę w głowę).
A poza tym dojrzałam do tego, że sobie cosik zrobię. Będę testerem, aby wiedzieć co za towar ludziom wciskam! Zmajstrowałam więc takie turkusowe cudo.
DSC_6334.JPG
I nawet półselfika z tej okazji strzeliłam. Wymyśliłam taką plecionkę, z intrygującym petrolem na ściągaczu, za to na czubku wykorzystałam resztki z poprzednich czapek.
DSC_6339.JPG
A wszystko leciutką, mięciutką alpaką.
Brnę teraz w dzieło nowe, ambitne, jeśli wyjdzie jak trzeba to się pochwalę.
Adios!

Back to Top