Tahiti, Afryka, dżungla

Studiując geografię, musiałam w końcu wybrać specjalizację. I wkrótce ją zmieniłam, lądując ostatecznie u profesora od wysp, dziergając (to były początki!) na seminariach magisterskich i zdobywając na koniec tytuł magistra z powodu pracy o Polinezji Francuskiej. Tak było.

Od tamtej pory przeczytałam jeszcze kilka książek o tamtych okolicach, z nich niezmiernie mnie zajęły Błękitne przestrzenie Tony’ego Horwitza. Ale ostrożnie polecam ją innym, bo nie raz się przekonałam, że moje zainteresowania oceaniczne są niszowe i nie wszyscy reagują na nie tak entuzjastycznie…

Gdy zaś zobaczyłam pięknie wydany Atlas wysp odległych (nie piszą tam wprawdzie o Pukapuka, ale o nieodległej Napuka owszem) też musiałam go oczywiście mieć. I będzie z pewnością inspiracją do działań poduszkowych.

Tahiti, największa wyspa Polinezji Francuskiej, ma tak charakterystyczny kształt, że niemożliwością wydawało mi się, by LUDZIE GO NIE ZNALI, NO NIE. Ale że nie znają, w sumie mają prawo, na wszelki wypadek podpisuję z tyłu.

Takie kolorki cukierkowe czasem mogą się zdarzyć, co nie? Przypomniały mi o czasach, gdy miałam osiem czy dziewięć lat i razem z koleżanką bawiłyśmy się na obozie żeglarskim, gdzie moja mama i jej tata byli instruktorami. Wymyśliłyśmy wtedy państwo o malowniczej nazwie BAJDEWIND. Był też alfabet własny i hymn, pamiętam jego fragment:”Nasza flaga NIEBIESKO-RÓŻOWA wszystkie nasze tajemnice chowa”… Hmmm. Wtedy niemożliwością w naszym odbiorze była myśl, że flaga nie może być niebiesko-różowa.

Mam też poduszki z lepiej rozpoznawalnymi kształtami i w innych kolorach. Można to też śledzić na pukapukowym Instagramie, o TU.

Jedne i drugie będzie można pomacać i kupić na JUNGLEHOLIC! Targach wnętrz tropikalnych! 11 maja. Pukapuka będzie, przybywajcie! Tu link do wydarzenia na Facebooku https://www.facebook.com/events/312990639348035/Jungleholic

To będzie nasz targowy debiut, róbcie tłok!

Wróć na górę