Pukapuka

Geo Rękodzieo


Dodaj komentarz

Gdzie ona jest?

W moim domu rodzinnym słuchaliśmy takiej płyty, zwaliśmy ją pieszczotliwie „Paszczą”.

Tłucze mi się od kilku dni po głowie jedna z piosenek, które były tam zawarte.

GDZIE ONA JEST?

GDZIE ONA JEEEST?

GDZIE ONA JEST? JEJ ZWYCIĘSTWO???

Zwycięstwo śmierć pochłonęło!

Wielkanoc

Niech będzie to źródłem wielkiej i niegasnącej radości dla Was w Wielkanoc i zawsze.

Życzy

załoga

Pukapuka

 

Alleluja!

 

Reklamy


5 Komentarzy

Same korzyści!

Przed wyjazdem na długo Maciek zrobił czystkę w szafie, z czego powstała góra koszulek, tak zwanych T-shirtów. Miałam wobec nich plan, przy nadarzającej się sposobności zabrałam się do dzieła. Nożyczki w garść i ciachu ciachu. Wcześniej dokształciłam się, jak ciąć – tego typu instrukcji jest w sieci wiele, ja skorzystałam z tej:

1c3e0f7ef78d5d66c2db0b0e2392115f

I takich kłębuszków wyszło mi sporo. Finalnie chyba ze 13 na ten projekt poszło.

włoczka ze szmat

Zabrałam się za dzierganie moim szydłem grubidłem. Przyznam, że początkowo nie miałam koncepcji, poza tym, żeby zrobić z tego osłonkę na donicę. Większość koszulek spranych białych, zszarzałych, lecz były i niebieskości. Poszłam tym tropem. Zaczęłam od kółka na czarno, potem granat, i potem już mi tak jakoś poleciało, że się zrobiło takie miłe cieniowanie, normalnie jakby kto zafarbował!

Miało być o korzyściach, więc wyliczam:

  1. przewietrzona szafa
  2. darmowy surowiec do dziergania
  3. ładny element dekoracji wnętrza (jako wynik dziergania, które samo w sobie też jest korzyścią)
  4. i jeszcze to: z obciętych resztek (okolice rękawów) uzyskałam bawełniane szmatki, które się dobrze nadały na przedświąteczne porządki!!!

A że my jeszcze w oktawie świąt, to dorzucam gospodarskie babeczki kruche z kajmakiem, robionym z mleka i cukru, bo to ulubiony smak gospodarza (sam zresztą robił), serwowane na sosnowym plasterku prosto z Francji, który też robił, choć tu trochę z pomocą żony. I taka miła kartka od cioć. Mam podejrzenia, że specjalnie pod nas wykombinowana, bo taka kombinowana… Całusy dla cioć!

 


Dodaj komentarz

WIELKA NOC

Wielkanoc

Nie zna śmierci Pan Żywota

Chociaż przeszedł przez jej wrota.

Wstał, przeniknął skalne mury

BÓG NATURY, ALLELUJA!!!

 

Wszystkim naszym Czytelnikom, o których wiemy i o których nie wiemy, Krewnym, Znajomym, tym, którzy nas inspirują i którzy się u nas inspirują

życzymy

niegasnącej radości

i wielkiej nadziei

płynących z WIELKANOCY!


Dodaj komentarz

Hen z królikiem śpiewają Alleluja!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Hen z królikiem

To zdjęcie zrobiła niezawodna Beata (dzięki!) i jest na nim nasz Heniutek, najmłodsza latorośl (synu, mam nadzieję, że mi wybaczysz). Królik dodany wielkanocnie, ale żeby nie było wątpliwości – dziś jest TA NOC i to nie jest noc króliczka, ani nawet kurczaczka.

W związku z tym że zagląda tu coraz więcej Czytelników (co samo w sobie jest zjawiskiem niezwykle interesującym), chcieliśmy podziękować Wam za obecność, wszelkie wyrazy sympatii, lajki na fejsiku i takie różne i złożyć Wam serdeczne życzenia WIELKANOCNE: WIELKIEJ RADOŚCI I POKOJU SERCA!!! I przytaczam poniżej tekst pieśni z niezawodnego śpiewnika Siedleckiego. Pozwolę sobie zacytować w całości, bo jak odkryliśmy to w przypadku kolęd, dośpiewanie do końca powoduje przytoczenie bogatej w treści opowieści, jakiej nie szczędzili nam dawni autorzy. A zatem, zapoznany dzięki drogiemu Teściowi, jakże „heroiczny” Chorał Śląski:

1. Alleluja!
Żyw już jest śmierci Zwyciężyciel.
Dziś z grobu swego powstaje
Chrystus, nas grzesznych Wybawiciel,
Wieczny nam żywot nastaje.
Niech więc brzmi dziś ziemia cała:
Bądź Zbawcy wieczna cześć chwała.
Alleluja, Alleluja, Alleluja!

2. Alleluja!
Na krótko odpocząwszy sobie
po ciężkim bolesnym boju,
W swym cichym i spokojnym grobie,
w niezamąconym spokoju.
Z snu się przebudził ziemskiego,
wrócił do Ojca swojego.
Alleluja, alleluja, alleluja!

3. Alleluja!
Powstał w swym przechwalebnym Ciele,
wszystko wskroś przenikającym;
Z Nim wstały radość i wesele
na ziemi przemijające,
Gdy chciał, proch ten ziemski zrzucił
i znów do Ojca powrócił.
Alleluja, alleluja, alleluja!

4. Alleluja!
Najgłówniejsze dzieło wykonał:
całego świata zbawienie.
Niedowiarstwom ich moc odebrał,
a błędom dał oświecenie:
Utwierdził Ewangelię,
Głosić ją kazał wszem ludom.
Alleluja, alleluja, alleluja!

5. Alleluja!
Na silnej skale już spoczywa
Chrystusa wiary ustawa,
Gdy chrześcijan dzień się zaćmiewa,
nowe im światła nastawa,
Do nieba Jezus wiedzie ich w nagrodę mąk
i trudów swych.
Alleluja, alleluja, alleluja!

6. Alleluja!
Już Jezus Chrystus zmartwychpowstał,
Chrześcijaninie raduj się,
Że ciało twoje znów ożyje,
Zwycięsca śmierci wskrzesi je;
Wprowadzi za trudy, znoje
do chwały niebios podwoje.
Alleluja, alleluja, alleluja!

Marysia, Maciek i ferajna

 

 


2 Komentarze

Wesołych Świąt!

Latem, gdy świeciło słońce (kiedy to było?) na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku trafiłam na stoisko, które mnie oszołomiło. Wiele osób się tam zatrzymywało, ale tylko żeby popatrzeć, ja zaś wiedziałam, że nie odejdę z pustymi rękoma. Wybór nie był łatwy, ograniczony też możliwościami kieszeni, ale ostatecznie się dokonał. Pierwsza zdobycz: koszyk

DSC_3049

Zdobycz druga: miska

DSC_3070

Nie muszę chyba tłumaczyć, że zajęły poczesne miejsca na naszym stole święconym. Wracając do straganu – w gratisie dostałam jeszcze małą miseczkę, która pełni teraz funkcję mydelniczki. Nie omieszkałam dopytać co to za drewno: otóż naczynia te wykonane są z korzenia jodły syberyjskiej. Olejowane. Każde z jednego kawałka drewna, niepowtarzalne. Fantastyczne. Znajomi pytają, czy to Maciek zrobił, dumni z takich przypuszczeń odpowiadamy na razie: „jeszcze nie”, ale da Bóg, przyjdzie taki dzień.

Świątecznie dodam jeszcze, że kilka dni temu kupiłam nierozkwitłe żonkile, z nadzieją, że na słonku zakwitną w sam raz na Wielkanoc. Niestety, gdzież to słonko? Święta mamy białe w tym roku… Lecz czekając na dzień kwitnienia włożyłam cebulki do starej babcinej porcelany, która była zbyt sfatygowana, by serwować w niej napoje, lecz dość urocza, by się jej tak po prostu nie pozbywać:

DSC_3051

Wierzę, że wiosna w końcu przyjdzie. A Pan Jezus zmartwychwstał i ostatecznie to się liczy. Wesołych Świąt!