Pukapuka

Geo Rękodzieo


8 Komentarzy

Skąd ty masz na to czas?!

Zdarza mi się słyszeć takie pytanie, gdy ktoś z bliska widzi czeluść chaosu, w której przebywam na co dzień, widząc jednocześnie, że… szydełkuję.

Otóż to nie jest czas. To jest  po prostu MIĘDZYCZAS.

W praktyce wygląda to tak, że rozsiewam robótki po kątach i znajdując się w okolicy któregoś z kątów (zawsze w końcu trafię w okolice któregoś), chwytam chyłkiem i pcham trzy rządki. I lecę dalej.

Przykłady z minionego czwartku:

  • świeżo skończona merynosowa czapka dla Kuby, jeszcze bez metki i na szydełku początek czapki dla taty, porzucone na biurku:

wełniana czapka na szydełku

  • niedawno rozpoczęty fioletowy kocyk bawełniany, wisi na klamce okna w sypialni:praca w toku
  • wełniany melanżowy otulacz na skrzynce przy lampce nocnej (chwila dziergania przed snem):

melanżowa robótka

  • jedwabny welon z jedwabną koronką na komodzie w salonie (ta robota wymaga szczególnych względów i znie znosi suchych dłoni…):

jedwabny welon

  • kolorowa czapka dla Justyny, porzucona na fotelu w salonie, do wieczornego poddziergania:

kolorowa czapka wełniana

Tak było w zeszły czwartek. Stan na dzisiaj jest taki, że:

  • czapka Justyny, czapka Kuby, czapka taty:
  • melanżowy otulacz wełniany:
  • jedwabny welon na puszkę z prostą jedwabną koronką… szydełkiem 0,5 mm uff…

jedwabny welon z koronką

Na kocyk fioletowy (i żółto-zielony i szary i inne) trzeba będzie poczekać jeszcze kilka międzyczasów.

Jeszcze dodam, że pokątne robótki to niejedyny sposób – jest jeszcze dzierganie w ruchu, dzierganie przy gotowaniu, dzierganie pod salą szkolną oraz inne rodzaje dziergania, nawet luksusowe dzierganie wyłączne z kubkiem herbaty…

Reklamy