Pukapuka

Geo Rękodzieo


1 komentarz

Kaczuszko, wieśmaki są tak duże, duże, duże

Nic się nie dzieje. W oknach zawisły kolejne ptasie lambrekiny (żurawiowy był pierwszy, pisałam o nim TU, a klangor słyszymy codziennie), latem doszło ptactwo domowe: kaczuszki duże

DSC_1343DSC_0906

A także kaczuszki małe, podążające za mamusią

DSC_1344

I jeszcze kurczaczki

lambrekin szydełkowy z kurczaczkami

Maka też gdzieś widzieliśmy na łąkach, to już się mogą spotkać. Kaczuszka z makiem. Lecz kaczuszki są nieduże i tak już w życiu jest.

Przybyły nam różne kwiatki, przylatują do nich trzmiele, motyle… Surfinie dyndają sobie przy drzwiach i tak ładnie jest.

I pasikoniki czmychają spod palców. I stare radio gra, łapie fale, bo z braku bystrego internetu dzieci odkryły „Radio dzieciom” (i pytają, czy po wakacjach też będzie). I nic się nie dzieje.

Reklamy


1 komentarz

Klangor żurawi

Ten cytat wszedł na dobre do rodzinnego kanonu. Gdy w pewien lipcowy poranek śmieszny trzyletni chłopczyk budził się ze snu w wiejskiej chałupie na końcu świata, usłyszał COŚ. Pobiegł szybciutko na górę, wskoczył babci do łóżka i z okrągłymi oczami powiedział: „Babciu, COŚ się POJAWIŁO!”.

A to coś to był właśnie on. Klangor żurawi. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ minęło lato, minęła jesień, minął cały stary rok i zawieźliśmy na wieś na końcu świata pierwszy z serii lambrekinów, które mają być ozdóbką na okna. Plan jest taki, że lambrekiny będą ptasie i na pierwszy ogień poszedł ten.

lambrekin z ptakami

Może nie widać dokładnie, ale proszę mi wierzyć, że wygląda jak lecące ptaki. Jakieś gęsi może, ale dla upamiętnienia wiekopomnego cytatu umówmy się, że to żurawie. Rzucają ładny koronkowy cień na ścianę.

cień koronkowego lambrekinu

I są kolejnym naszym wkładem w zmianę atmosfery chałupki, po narzuceniu na zastaną kanapę narzuty, o której pisałam TU i którą widać tu:

lambrekin koronkowy i narzuta szydełkowa w pasy

A na parapecie widać uroczą lampkę z plastikowym abażurem w różowe kwiaty. Zajmiemy się i tym. Wszystko ma swój czas.

A czas na wsi wygląda mniej więcej tak…


Dodaj komentarz

Drewno, a zwłaszcza patyki

Szydełko szydełkiem, lecz DREWNO to poezja. Weźmy choćby patyki. Myśl moja poszła w tym kierunku: czymże jest karnisz? Długim kawałkiem prostego kija. Zatem nie muszę kupować, mogę przynieść z lasu. Ale myliłby się ten, kto myśli, że znaleźć odpowiedni badyl to prosta sprawa. Na pierwszy ogień poszła kuchnia, bo tam miałam już gotową koronkę.

DSC_2490

Potem był pokój dzieci, było trochę zabawy z koralikami, ale wisi ( i nie jest to jedyny pociąg w tym pokoju).

P1070796

Pewien kłopot sprawiła nam początkowo kwestia sposobu zawieszenia owych karniszy. Lecz wkrótce rozpoczęła się epopeja patykowych haczyków, która twa do dziś w różnych zastosowaniach: jako podpórki pod karnisze, jako wieszaki na kurtki w przedpokoju (te są solidne),

P1070815

Jako wieszaki na ręczniki w łazience (subtelniejsze).

P1070811

Ciąg dalszy nastąpi, patyki są niezastąpione!