Pukapuka

Geo Rękodzieo


Dodaj komentarz

Sezon grzewczy, co poradzisz…

Zaczął się on. Sezon grzewczy. Nie jest to mój ulubiony element codzienności, ale nie takie rzeczy się znosiło. Nie znam się na tych sprawach, ale mam takie przeczucie, że rośliny w domu pomagają przetrwać. U nas tych roślin trochę sterczy, zaczęły się od pewnego czasu nieco rozpełzać. Postanowiłam to wykorzystać dla celów oczyszczającopowietrzedekoracyjnych.

U nas od września zmiany – nowy człowiek w szkole (Hanka znaczy), u niej w pokoiku więc pewne ruchy się odbyły, zapewne rozwinę jeszcze ten wątek. Tymczasem, wracając do roślinek, wyeksportowałam do niej pod sufit (dziewczyna ma najwyższy sufit z nas wszystkich, trzeba to wykorzystać) dwie roślinki. W tym celu, wygrzebawszy rozmaite resztki włóczek, zmajstrowałam jej koszyczki na doniczki.

Jeden w warkoczem (nie mogłam się powstrzymać), drugi w paski (nie mogłam się powstrzymać) do pary z malowaną bambusową parasolką, którą dziadek przywiózł z Rangunu (?). Pamiętam jego rozważania, jak to Birma powinna być Burma. A teraz jest Mjanma.

Przy okazji dorzucę jeszcze jedną osłonkę na doniczkę, która wszakże nie jest u nas, trafiła w inne godne ręce. Zrobiłam ją z pociętych t-shirtów (podobnie jak TU). Wyszło bombastycznie (uważam).

Może damy radę z tym sezonem?

Reklamy


8 Komentarzy

Przykazania domowe

Taki poważny tytuł dziś. Ale fakt faktem, zawisły właśnie u nas one – Przykazania domowe, wypatrzone przez moich teściów w muzeum Marii Rodziewiczówny w Republice Ściborskiej. Chcieliśmy, aby zawisły i u nas, a przecież chcieć to móc. Na wprost drzwi wejściowych obok lustra, kto do nas wpadnie, raczej nie przeoczy.

Obrazek

Umieściłam je na kawałku lnu i „oprawiłam” w drzwiczki po rozebranej kuchni (drugie do pary do ramy, w której wylądowało HEY z ołtarzyku Paula McCartneya z naszej sypialni). Nie pokażę zbliżenia, bo to bardziej kulfony są, ale jeśli chodzi o treść, to służę:

Przykazania domowe

obowiązujące wszystkich

dłużej niż na trzy dni w tym domu przebywających

1. Czcij i zachowaj ciszę, pogodę i spokój domu tego, aby stały się w tobie.

2. Będziesz stale zajęty pracą wedle twych sił, zdolności i zamiłowania.

3. Nie będziesz śmiecił i czynił bezładu ani zamieszania domowego porządku.

4. Pamiętaj, abyś nie kaził myśli ani ust mową o złem, marności i głupstwie.

5. Nie będziesz opowiadał, szczególnie przy posiłku, o chorobach, kalectwach, kryminałach i smutkach.

6. Nie będziesz się gniewał ani podnosił głosu z wyjątkiem śpiewu i śmiechu.

7. Nie będziesz zatruwać powietrza domu złym i kwaśnym humorem.

8. Nie wnoś do domu tego szatańskiej czci pieniądza i przekleństwa spraw jego.

9. Zachowaj przyjacielstwo dla Bożych stworzeń za domowników przyjętych, jako psy, ptaki, jeże i wiewiórki.

10. Nie okazuj trwogi, a znoś ze spokojem wszelki Boży dopust, jako głód i chłód, biedę, chorobę i najście niepożądanych ludzi.

Błogosławieństwo Boga i Królowej Korony Polskiej niech strzeże fundamentów, węgłów i ścian domu tego oraz duszy, serca i zdrowia mieszkańców.

AMEN

W nawiązaniu do przykazania drugiego zaprezentuję oto wynik pracy wedle umiejętności i zamiłowania maćkowego: noże.

DSC_6342

Chleba nie ukroją, lecz posmarują drożdżówkę powidłami. Albo masłem. Może być też jednym i drugim.


Dodaj komentarz

Znowu lampa

Kiedyś moi teściowie pojechali na targ w małym miasteczku, nazwy nie pomnę, i przywieźli mi drewniane koło – część od kołowrotka. Pod hasłem „może wam się do czegoś przyda”. Hmm, doooo czeeegooo by tuuuu… Chwilę trwało, lecz myślę: mamy taką jedną lampę, tak zwanego masowego gotowca, która zawisła kiedyś, żeby nie wisiała goła żarówka. Więc mówię – niechże zniknie ona, zmajstrujemy z kółka alternatywę.
Najpierw Maciek osadził kółko na kablu, potem ja z resztek lnu uszyłam „tunel” i dorobiłam koronkę. Górny brzeg obrobiłam półsłupkami z pętelkami. Całość wykrochmaliłam, w kółko powbijałam gwoździki i wykrochmalony i uprasowany tunel za pętelki zawiesiłam na gwoździkach. Maciek zawiesił, podłączył, świeci.
abażur z koronką

Kółko pełni rolę nie tylko elementu konstrukcyjnego, lecz i dekoracyjnego: głównie za sprawą malowniczego cienia, który rzuca na sufit!
lampa na kole
cień koła
A skoro jesteśmy przy cieniach: brzegowa koronka tez robi swoje:
abażur z koronką
cień koronki