Szydełkowa kartografia, idziemy do przodu!

Dawno, dawno temu rozmyślałam o tym, jakby tu wyszydełkować Tahiti (była taka piosenka „Każdy ma jakiegoś bzika…”). Wszystko musi dojrzeć, wszystko ma swój czas. A tymczasem Julia zamówiła poduszkę, pytam o kolory. „Biało-beżową”. O nie, moja droga, takich nie robię. To tak jak moja Mama powiedziała „A może mi też zrobisz czapkę?” „Dobrze, jaką?” „Szaro-czarną” NIE MA MOWY. Wracając do Julii, wytłumaczyła się, że tylko taka jej będzie pasować. Odpuściłam protesty, wrzuciłam ten projekt do dojrzewalni w mojej głowie. A, Julia jeszcze powiedziała, że ma być w paski. A zatem dojrzewalnia.
Zamawiając włóczki przyjrzałam się też jednakowoż i beżowym i wyhaczyłam musztardową, pomyślałam, że ujdzie. Dojrzewalnia trwa. I jakoś tak wyszło, że wymyśliłam: żadne paski, wyszydełkuję Afrykę!!! Już Julia dobrze wie, dlaczego tak wymyśliłam. Jeśli się jedzie na misje z Fidesco i spędza 2 lata na południu Konga, to nie może być inaczej!
Chwyciłam atlas i do dzieła.
DSC_6671Jak uczono na geografii w szkole podstawowej nr 23, Afryka ma powierzchnię trzykrotnie większą od powierzchni Europy, za to linię brzegową trzykrotnie krótszą. Gdyby nie to, nie dało by rady. I tak musiałam zastosować GRUBĄ generalizację, mogącą skutkować konfliktem zbrojnym  o przebieg granic (przeciętny człowiek nie docenia roli kartografa w geopolityce…), ale nawet nieźle udało mi się uzyskać zatokę Wielka Syrta, jak również Wyżynę Mozambicką! Były wprawdzie ze trzy prucia, ale nie może być lipy.
DSC_6605
Udało się wyszydełkować musztardową Afrykę!!! Tamtego wieczora myślałam, że pęknę z dumy i podziwu dla samej siebie, teraz już mi trochę przeszło…
Biała plamka w centrum południa kontynentu to właśnie…
DSC_6606
Lubumbashi! Wiwat Lubumbashi!
Oprócz włóczki musztardowej i białej dorzuciłam taką piaskową w literkach i na brzegu.
Jeśli chodzi o zapięcie – postanowiłam tym razem nie dawać guzików, nawet kokosowych. Podpatrzyłam u kogoś wiązanie z brzegu na kokardki i wymyśliłam, żeby to zrobić a la afrykańska fryzurka: warkoczykami.


I co? Pasuje?

To jeszcze nie koniec. Na fali afrykańskich emocji doszłam do tego, że podtytuł naszego bloga powinien brzmieć GEO RĘKODZIEO!

Back to Top