Roleta dyliżansowa

W pokoju, który pełnić ma także funkcję sypialni, warto mieć możliwość zasłonięcia okna :). Zatem tutaj patent z koronką na kiju trzeba było zmodyfikować, nie rezygnując z kija oczywiście. Szukałam pomysłu i szukałam, aż znalazłam – bodajże w jednym z brytyjskich pisemek wnętrzarskich. Dokonałam modyfikacji na swój użytek i doczytałam się, że to, co wymyśliłam, już istnieje i nazywa się „roleta dyliżansowa”. Banalnie proste, do tego stopnia, że sama mogłam ją uszyć. Oto postać zwinięta:
DSC_2675
Wiązanie sznurkiem nie stanowi szczytu wygody, ale rzadko ją spuszczamy, a miało być łatwe w wykonaniu! Karnisz i podpórki oczywiście z lasu.
DSC_2580

Back to Top