Rolet odsłona kolejna

Ostatnio udało mi się sprawić radość Asi, naszej nadwornej ogrodniczce, która urządza swoje nowe mieszkanie. Szukała pomysłu na dekorację okna i przyuważyła nasze rozwiązanie: len na patyku, związany sznurkiem.
lniana roleta dyliżansowaKarnisz z lasu, podpórki z lasu. Zabrałam się za przygotowanie podobnych rolet (ho ho, rolet) dla Asi. Oczywiście jak zwykle najdłużej zajęło szukanie odpowiedniego karnisza. Udało się za drugim podejściem (=drugą wycieczką do lasu). I nastąpiło ulepszenie względem naszego: sznurki. Ten asiowy jest bodaj lniany, miękki i przyjemny w wiązaniu, lepszy niż nasz. Z czasem zmienię. W dodatku pan w sklepie podpowiedział mi, żeby zamoczyć końcówki w kleju lub lakierze, żeby się nie rozwarstwiały (to nie plastik, żeby można było przypalić).
szara roleta dyliżansowaA żeby nie było tak szaro, dorzucę trochę pasków. U nas w sypialni okno jest potrójne i tutaj znaleźć karnisz to dopiero było wyzwanie. Ale udało się i wtedy już tylko trzeba było uszyć trzy rolety. Związałam tym razem kolorowymi bawełnianymi sznurkami odzieżowymi.
roleta dyliżansowa w paski

Back to Top