Prezenty i bale

Jeszcze świątecznie (prezenty gdzieniegdzie przynoszą dopiero Trzej Królowie) – moi teściowie dostali od Świętego Mikołaja serwetę z szydełkowym brzegiem. Pamiętam, jak kiedyś oglądałam piękne lniane obrusy wykończone koronką, lecz – o zgrozo – koronka była ucięta lub założona na rogach. Pomyślałam wtedy, że warto takiemu obrusowi nadać wyższą rangę koronką na miarę.
serwetaPoza tym, co tu kryć, gdy Święty Mikołaj ma mało czasu, łatwiej mu o koronkowy brzeg dla lnianej płachty, niżby całość miał wydziergać. W każdym razie – pierwsze koty za płoty, może ulepszymy i szerzej zastosujemy tę technikę.
Po Świętach Bożego Narodzenia przyszedł Sylwester i bal sylwestrowy. Przynajmniej jeden z nich był charytatywny i odbyła się podczas niego loteria fantowa. Miałam w nią swój wkład, oczywiście szydełkowy, lecz tym razem kolorowy. Oto on:DSC_2314
Z drugiej strony inszy, dla urozmaicenia:DSC_2315
Do poduszek jeszcze wrócimy.

Back to Top