Precz z plastikiem

Plastik ma swoje zalety (nieliczne), ale faktem jest, że unikanie go w domu nie jest specjalnie trudne, staram się to więc czynić. Zamiast plastiku (rozumianego jako różnego rodzaj sztuczności) polecam: drewno, wełnę, bawełnę, len, jutę, glinę, porcelanę. Wbrew pozorom to nietrudne. Weźmy doniczki: plastikowe są najtańsze i w takich najczęściej można kupić rośliny doniczkowe. Cóż zrobić – przesadzić (optymalne), względnie włożyć w osłonkę z innego materiału (zresztą jedno nie wyklucza drugiego). Oto kilka przykładów z naszego strychu.
Zwykła gliniana doniczka, ta ma nietypowy kształt, więc niełatwo o pasującą osłonkę, ale skoro gliniana to i tak ją lubię. Dla animuszu kawałek lnianego sznurka.
DSC_3001
Tu sznurek w szerszym zastosowaniu, tym razem jutowy – całą osłonkę zrobiłam z niego na szydełku. Nie wiem tylko, czy temu aloesowi nie będzie w niej latem za ciepło…
DSC_2998
 
Pleciony kosz z uszami, znaleziony u babci w piwnicy. Skrył „plastik imitujący glinę”……………
DSC_2999DSC_3000
 
 
 
 
 
 
 
Nie upieram się, że wszystko musi być z odzysku. Ten koszyczek na przykład nabyliśmy (o zgrozo!) drogą kupna.
słomiana osłonka na doniczkę
 

Back to Top