Powrót do koronki

Tytuł tego wpisu nie ma na celu sugestii, że koronka wraca powszechnie pod strzechy, tego nie wiem. Wraca natomiast w moim notatniku, ponieważ ciągle się przewija u mnie. Powiedziałam w rodzinie, że nie chcę nikogo uszczęśliwiać na siłę koronkami, bo nie każdy lubi, ale jeśli ktoś miałby ochotę to niech mi powie, z radością wykonam. Ja wbrew pozorom nie jestem wielbicielką koronki,ale jestem wielbicielką jej wykonywania :). Stanęło na tym, że na kuchennych półeczkach u moich teściów zawisło ich kilka.
DSC_2413
Zresztą nie powiem, u nas w kuchni też jest, nieco skromniejsza wprawdzie.P1070794
Nie mogę przecież konkurować z kuchnią teściowej :), na polu koronkowym ani żadnym innym!

Back to Top