Potrzeba regularności…

Dużo sobie można obiecywać po tytule, a tymczasem to tak niewiele. Otóż postanowiłam odziać poduszkę w powłoczkę w… paski, ale już nie – jak zwykle dotychczas – nieregularnie, ale systematycznie, równo, po kolei.
Na warsztat poszły kolory zastane w szafie, a trzeba zaznaczyć, że lubię tam mieć to co lubię. Czyli wyszło zielono-niebiesko i akurat trochę białego.
szydełkowa poduszka w paski
Tadzio popatrzył i powiedział: „O jak ładnie.” O jak miło.
Nie zdzierżyłam i rewers chciałam zrobić nieco inaczej, dorzuciłam granat i zmieniłam układ.
szydelkowa poduszka w paski
szydełkowa poduszka w paski
Maciek pokręcił nosem, że tam tak łagodnie, pastelowo, a tu taki GRANAT BACH. Ale trzeba próbować, a przecież nie jest źle, ja uważam, że więcej charakteru przyszło.
szydełkowa poduszka w paski
A zresztą szukam też deseniu na większe przedsięwzięcie, więc trzeba próbować różnych układów.
szydełkowa poduszka w paski
A zamknięcie na guziki – drewniane, wypatrzone i nabyte znów w sympatycznej pasmanterii gdańskiej Koraliki i Guziki. Jakby coś – wykupiłam już wszystkie, ale można tam znaleźć i inne cuda.

Back to Top