Nowe kolorowe życie szezlonga, czyli tkanina w paski

Wujek miał stary, rozlatujący się tapczanik. Ruina i magazyn kurzu.
081911195320
Czarna rozpacz. Decyzja – do śmieci. Jednakże: zniszczona, zakurzona, niezdatna do niczego tapicerka wspierała się na – jak stwierdziliśmy – zdrowym DREWNIANYM stelażu. Cóż za potencjał. Postanowiliśmy się nie poddawać i dać mu szansę. A skoro i tak miał zginąć, to trzeba pójść na całość, żadnej konserwy. Początkowo nie wiedzieliśmy dokładnie o co nam chodzi, zaczęliśmy szukać. Spodobała nam się leżakowa tkanina w paski. Jednak okazało się, że na polskim rynku nie jest teraz tak łatwo, jeśli faktycznie chcemy mieć pewność, że to właśnie TO. Kupiliśmy wprawdzie ładną polską tkaninę, jednak była przeznaczona do łóżek polowych, więc miała szerokość 90 cm. Jak orzekł stryj tapicer, wezwany na pomoc, to nie jest szerokość tapicerska, szukajcie dalej.
Pewnego dnia przeglądałam pisemko Homes and Gardens, gdzie czytelnik pytał, jak naprawić stary leżak. Odpowiedź od redakcji zawierała adres internetowy: thestripescompany.com. Zajrzałammmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm. Kto zajrzy, zrozumie uczucie błogiej rozkoszy, która zagościła w mym sercu. Olśniło mnie, że przecież czasy są takie, że napiszę do nich, zapłacę, a oni mi przyślą wybrana tkaninę! Fantastyczne. Przysłali, stryj przyjechał, panowie rozebrali szezlong do gołego stelaża i zmontowali od nowa:
Zdjęcie0170
Przyznaję, że pokrycie nie jest może zbyt praktyczne, ale przynajmniej wiemy, że nie poszliśmy na kompromis. A skoro i tak miał zginąć, to niech darowane życie będzie kolorowe.
DSC_2294

Back to Top