Im szybciej tym prędzej

A mianowicie pisałam niedawno, że Boże Narodzenie to niezły czas na chrzest, ale Wielki Post też niezgorszy, bowiem, skoro już dziecię przyszło na świat, to – właśnie – im szybciej tym prędzej, dawaaaj!
Tak się sprawy ułożyły, że powstał w Pukapuka zestaw o szumnej i poważnej nazwie: Podstawowy Zestaw Chrzcielny, o taki:
DSC_6343.JPGŚwieca, wiadomo, optymalnie woskowa (nie mamy własnych pszczółek, jakby kto pytał, więc to nie nasza produkcja…). Krzyż – tutaj z palisandru (solidny, twardy kawałek gęstego, rudego drewna), ale czy to w sumie ważne? I jeszcze biała szatka, jak to mam w zwyczaju robić, z imieniem i datą, żeby nasz neofita nie zapomniał jakim imieniem (!) i kiedy (!!!)  został ochrzczony. Prosto po chrzcie wsadzona w ramkę (drewnianą), żeby na ścianie sobie powiesił i patrzył. Biały bawełniany kordonek. I to nieważne, bo co ważne? Że, jak powiedział Franek, Niko jest teraz dzieckiem Króla.

Back to Top