Gdy męża brak – przedsmak – rocznica

Otóż umiejętność pisania otwiera morze możliwości. Mąż wyjechał i kiedy wróci zobaczy spełnione życzenie. A że życzenia on rzadko werbalizuje, to chociaż te zwerbalizowane warto spełnić. A życzenie to było (cytuję z zachowaniem oryginalnej pisowni): „ale widziałem fajną koszulkę. napisane na niej było dużymi literami: WOOD MORNING! hehe dobre. chce taki napis na poduszce dla mnie”
W związku z tym, że umiem pisać, napisałam:
poduszka wood morning
Ale żeby tak dodać coś od siebie, napisałam też:
poduszka wood evening
A wszystko w takich kolorach leśnych, że to niby sosnowe igiełki na piaszczystej glebie, jakieś Bory Tucholskie, czy co…


A ten przedsmak zawiera się w owym WOOD. Niech to będzie nadzieja na coś drewnianego dla Czytelników umęczonych moimi szydełkowymi wynurzeniami. Nadchodzi drewno. Kiedy nadejdzie, nie wiadomo, ale jest nadzieja, że już niedługo.
Pozostała nam jeszcze ROCZNICA. To taka wkrętka. Chodzi o to, że co może dostać MARTA w roku 1050. rocznicy chrztu Polski?

Bo wiele można napisać, gdy się umie pisać.

Back to Top