Co można umieścić w ramkach cz. 1

Temat rzeka. Na początku wiele pustych ścian, co dla mnie nie jest wystrojem docelowym. Piszę „dla mnie” , ponieważ słyszałam kiedyś o osobie, która miała puste ściany, gdyż stwierdziła, że nie chce wieszać na ścianach czegoś, co jej się nie podoba, a na to co jej się podoba jej nie stać. Co do pierwszej części twierdzenia – pełna zgoda i zrozumienie. Co do drugiej – de gustibus…. Być może ona nie zawiesiłaby tego, co wieszam ja :).
Na początek kuchnia. Bardzo lubię czekoladę. Kiedyś znajomy przywiózł mi w prezencie czekoladę z Nowej Zelandii, zamaszystym ruchem rozdarłam papierek, zgniotłam iiiii… chwila refleksji: jak często będę miała papierki od czekolady z Nowej Zelandii? Postanowiłam papierek OPRAWIĆ. Miałam wolną ramkę od zegara, który się zepsuł, u szklarza za 4 zł wstawiłam szybkę a za tło posłużyła próbka tkaniny (oczywiście w paski). Zawisło. (Bystre oko wypatrzy ślady gniecenia).
DSC_2516
Potem poprosiłam innego znajomego (pozdrowienia dla Witolda!), który udawał się do… Nowej Zelandii, żeby mi przywiózł dowolną czekoladę Whittaker’s. Przywiózł TRZY. Tym sposobem narodził się zalążek kolekcji.
DSC_2282
Inne pomieszczenie – cóż, toaleta też ma swoje prawa. Dostałam kiedyś od kuzynki z Ameryki T-shirt, który bardzo lubiłam, jednak czas jego się skończył w którymś momencie. Ale byłam pełna uznania dla obrazka, który się na nim znajdował i nie chciałam, aby przepadł. Wycięłam go więc ze starej koszulki z ta myślą, że kiedyś COŚ z nim zrobię. Nadeszła odpowiednia chwila, narodził się pomysł i znalazło miejsce i oto na wejściu do WC wita nas taki widok:
DSC_2518
Już niedługo zapraszam na część drugą, będzie o… warszawskich kamienicach.

Back to Top