And the czapka goes to…

A zatem.
Bardzo nam się podobają te zabawy, emocje takie, że hej.
Bardzo dziękujemy za komentarze, przyjemność przeczytać, serio. Ale wybierał i tak ślepy los, czy też raczej paluszki Haneczki. Przy świadkach.
No już, już.
Czapka trafi do Pawła! Tratatata! Paweł już wie i już sobie zażyczył co trzeba, oczekuje na czapkę a my na zdjęcie w czapce.
Pozostali niech nie tracą nadziei, jeszcze coś kiedyś wymyślimy, żeby było wesoło. A tymczasem popatrzcie, co udało mi się wydziergać niby przypadkiem, bo to urocze cieniowanie w imieniu wynikło z posiadanych resztek włóczki.
czapka Pukapuka

Back to Top