Pukapuka

Geo Rękodzieo

Wrzesień to jeszcze nie jesień

Dodaj komentarz

Mogę jeszcze nosić letni sweterek. Teraz upałami trzaska u nas, ale pamiętamy ten lipiec, będziemy pamiętać!

Jako osoba roztropna, stąpająca twardo po ziemi, zabrałam na wakacje na wieś jeden sweter. Biały. Przy temperaturach regularnie oscylujących wokół 13 stopni Celsjusza, leśnym obejściu, ryczącej bandzie mnie otaczającej 24/7 sweter ciągle był, o zgrozo, całkiem biały. Całkiem to nie, ale był. Jednakże gdy okazało się, że po zrobieniu swetra zamówionego, a którym pisałam TUTAJ, zostało mi dość włóczki, podjęłam decyzję: zrobię i sobie. Zrobiłam.

sweter lila na szydełku

Improwizowałam, przyznaję. Chciałam wstawić warkocz to wstawiłam. Najpierw pod szyją a potem jeszcze na rękawach.

I tak sobie spod tej szyi na rękawy przechodzi.

sweter lila na szydełku

A wszystko to milusią, choć nie bardzo ciepłą włóczką bawełniano-merynosową Cotton Merino. Barwy lila. Dziesięć (tylko!) motków.

Nosi się świetnie. Zobaczymy jeszcze, jak się pierze.

szydełkowy sweter lila

Chyba muszę zacząć spisywać te swoje improwizacje w schematy. Ktoś zainteresowany?

Reklamy

Chętnie poznam Wasze zdanie!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s