Pukapuka

Geo Rękodzieo


Dodaj komentarz

Planety soczewkujące i pustynia Atacama

Dziś świętujemy POTRÓJNIE (co najmniej), więc zrobię sobie tę przyjemność i strzelę wpisik.

Astronom to ciekawy człowiek. A jeszcze ciekawsza jest żona astronoma, która w maju zamawia dla niego czapkę. Z czerwonej alpaki. ALE nie jest to zwykła czerwona czapka, lecz czapka przyozdobiona paskiem w kształcie…

KRZYWEJ ZMIAN BLASKU OBRAZUJĄCEJ PLANETĘ SOCZEWKUJĄCĄ.

Gdybym PRZYPADKIEM nie wiedziała, o co chodzi, dostałam rysunek wspomnianej krzywej.

image

Tak właśnie… Dla pewności poprosiłam o rysunek KRZYWEJ na czysto. Voilà.

krzywa zmian blasku

Teraz wszystko jasne, nieprawdaż?

Rozrysowałam sobie jak trzeba i jest.

DSC_7098

Pasuje na mądrą głowę astronoma (Elu, dzięki za foto).

Astronom z krzywą

Tylko niestety, kaustyka mogłaby być ostrzej podobno… Ale na pustynię Atacama, obmywaną zimnym prądem peruwiańskim jak znalazł!

 

Reklamy


Dodaj komentarz

Tipi

Jasiulek miał niedawno urodziny. Jak to mały chłopiec lubi zakamarki i nawet urządził sobie tajemny składzik w szafie, odkryty jednak znienacka. Natomiast te dwie okoliczności – urodziny plus upodobanie do zakamarków – doprowadziły mnie do pomysłu na prezent. Postanowiłam uszyć TIPI.

Sieć pęka od tutoriali, mnie urzekł TEN, dzięki swojej bezpretensjonalności. Nabyłam kawał grubego lnu (ha! w pobliskim sklepiku z tkaninami. Myśl globalnie, działaj lokalnie, czy jak to było.) Wydobyłam maszynę i bach.

tipiJakoś tak wolałam pomięty len od bawełenki w gwiazdeczki… De gustibus, wiem. Ale deseń musi być. Zastosowałam farbę do tkanin i staroindiańskie symbole, na przykład słońce

słońce na tipi

a także góry, las, dwie skrzyżowane strzały symbolizujące przyjaźń, uroczy koń, czyli podróż oraz orła, WOLNOOOŚĆ!

Zorientowałam się z komentarzy pod różnymi tutorialami, że pewną panikę sieje kwestia kijów (skąd brać, jak żyć?). I wtedy jakżem zadowolona wyciągęła zachomikowane nasze bambusy, zwiezione z różnych miejsc w Europie przy różnych okazjach. Takie to możliwości, gdy człowiek podróżuje po Europie autokarem… Tu Hiszpania, tam Francja, tu Włochy… W sumie wycinaliśmy sobie te bambusy w krzakach, nie bardzo wiedząc po co, bardziej dla draki (zawsze to jakaś pamiątka z podróży), ale znalazło się zastosowanie, na przykład jako belki stropowe w naszym salonie, po których wdzięcznie się hoja pnie.

choja na bambusie

Zaszpanowałam bambusami, wróćmy do tipi. Maciek wywiercił dziurki, wsunęłam w tunele, przewlokłam sznurek.

bambusy w tipi

Stoi.

chłopiec w tipi