Pukapuka

Geo Rękodzieo


5 Komentarzy

Superintercontinental!

Tak to czasem bywa z gośćmi, że pączkują na Wigilię. Tak ma być. Szczęśliwie święty Mikołaj może liczyć na pomocników.

DSC_5775

Dzięki temu reprezentacja Australii, Ameryki Północnej i Europy odziała się w czapki z południowoamerykańskiej wełny (z alpaką) o azjatyckiej nazwie.

DSC_5910

Ukłon proszę, żeby pokazać od góry.

DSC_5912.JPG

I rzec by można, że tylko Antarktydy nam w tym układzie zabrakło, ale mięsistość tych czapek czyni je nieprzydatnymi przy chwilowym stanie pogody, jedynie na Antarktydę się nadadzą… Wybrnęłam, ha?

Cóż więcej? Radujmy się!

Reklamy


1 komentarz

Białe gwiazdy i lampa firmówka

„Nowa gwiazda na niebie, nowa gwiazda dla ciebie…”, albo „Jazda jazda Biała Gwiazda!!!”. Tak mi się skojarzyło…

Pierwsza gwiazda z zaskoczenia: Tadek wrócił z weekendu, przysiadł i pomyka, tu nożyczki, tam klej i oto! szok! DSC_5705

Maciek, kiedy zobaczył co się dzieje, zaczął dokumentować ten fascynujący proces i prawie byśmy mogli jakąś gwiaździstą szkółkę tu zapodać, ale tylko tak, żeby narobić smaku:

Czyli wygląda na to, że tegoroczny czubek choinki już wie, w co się ustroi.

Biała gwiazda druga zaistniała na białej szacie, chrzcielnej jakby nie było. Boże Narodzenie w sam raz pasuje na chrzest, gwiazda też nieźle się włącza w ten nurt.

biała szatka z gwiazdą na szydełku.JPG

Z tą białą szatą było tak. Kiedyś wymyśliłam, żeby uczynić ją wielofunkcyjną – użyć przy sakramencie a potem oprawić i na ścianę. Napisać szydełkiem imiona i datę chrztu, niech wisi i przypomina, bo hm, któż z nas tę datę pamięta?

Już kilka tych „szat”-przypominajek przyszło mi zrobić…

A jeśli chodzi o lampę, to cóż. Takie letnie klimaty nam przywiało. Plaża, laguna, palmy kokosowe i południowy Pacyfik. Jakieś navy czy marine. Jednym słowem – Pukapuka.

DSC_5688

Powstała z wykorzystania ścinków z nogi łóżka na antresoli, białej i niebieskiej bejcy oraz odpowiednich współrzędnych geograficznych.

To tak nam dziś pobieliło, może jako rekompensatę za tę biel, której brakuje za oknem…


2 Komentarze

Zawczasu…

Warto to i owo zrobić zawczasu, na przykład zamówić coś od Pukapuka, bo ręczna robota czas zabiera. Ale Paulina zrobiła to zawczasu i czapka gotowa!

DSC_5623

I znów mogę zakrzyknąć: jakże inspirujące są cudze zachcianki! Oto po raz pierwszy (!) miałam przyjemność pracować z merynosem (w dodatku w MOICH kolorach), po raz pierwszy też korzystałam w takim stopniu z tutorialu, co było przeżyciem niezwykłym. TUTAJ znajduje się filmik, na którym pokazano łopatologicznie jak wydziergać taką czapkę, normalnie siedziałam sobie przed ekranem i patrząc na paluszki tej pani śmigałam razem z nią.

A czapka jest grubiutka, mięsista a przy tym tak klasycznie prosta, że aż miło. Niech żyje szydełko!

DSC_5628

W takiej czapce można zostać Czapkomanem (nie mylić z Czepkomanem, który polega na założeniu sobie czepka pływackiego na twarz, o tak jak tu

DSC_5626

a tajemna moc polega na bieganiu i wykrzykiwaniu: „Czepkoman, Czepkoman!”).

Poza tym zawczasu warto nabyć odpowiednie kartki, napisać i wysłać życzenia świąteczne. Piszę „nabyć”, gdyż chwilowo ich nie wykonuję osobiście, ale skoro można ustrzelić takie

DSC_5631

i w dodatku wesprzeć fundację Dzieci Afryki, tym lepiej. A w końcu jest kilka tych osób, z którymi się na Boże Narodzenie nie spotkamy, choć byśmy chcieli.

A i zawczasu można zainteresować się prezentami innymi niż inne, choć akurat nie chodzi mi (???) o ręczną robotę.  Dla kogoś kto lubi planować, albo nie lubi a czuje, że powinien zacząć, kalendarz MammaMia!

O rety, jaki ładny i praktyczny! Pozdrowienia M&M!

I jeszcze – niematerialnie (choć nie do końca) sesja foto! w prezencie?

sesja świąteczna

Ano, tylko z Beatą! Kto chętny? (Zawczasuu.)