Pukapuka

Geo Rękodzieo

Kocyk wylądował

Dodaj komentarz

Wpis przedwczesny przedostatni już się legalizuje: wczoraj zakończyłam pracę nad jachowym kocykiem.

Kolory lubię, owszem, lecz u nas zazwyczaj drewno i drewno, a jak kolory to niebieski z zielonym, czasem fiolet i fru. A tu takie szaleństwo. Lecz to tylko skorzystanie z okazji, jaka powstała po michałowym darze wora pełnego kolorowych włóczek.

A zatem kolejny kocyk skończony. Właściwie to narzuta, bo ma wymiar na dorosłe łóżko, do którego Jach się za jakiś czas przeprowadzi przecież. Tymczasem wyległam się chwilę pod nim (bo nie mogę powiedzieć, że wylegiwałam) i stwierdzam, że działa. Miły i lekki, cieplutki.

kolorowy kocyk szydełkowyCzyli teraz, jak nakazuje nasza nowa świecka tradycja, pora na poduszkę. Ale tradycyjnie – nie nastąpi to zbyt szybko.

Przy tej okazji mała prezentacja. Latem byliśmy u cioć i wydawało mi się, że co było do wyszabrowania już od nich wyszabrowałam. A tymczasem siedzę sobie w pokoju u cioci Marysi i patrzę – pod biurkiem stoi puszka. PUSZKA. I mówię: „Ciociu, potrzebna cioci ta puszka?” „Nie.” „To mogę sobie wziąć?”. I tak to było.

kolorowa puszkaPiszę o puszce przy okazji kocyka, ponieważ stała się dla mnie miłym a nieoczekiwanym sprzymierzeńcem przy pracy nad kocykiem, gdyż trzymałam w niej włóczki do bieżącej roboty. A pałętające się włóczki potrafią wnerwić człowieka…

Reklamy

Chętnie poznam Wasze zdanie!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s