Pukapuka

Geo Rękodzieo

Coś dla matki, coś dla córki

Dodaj komentarz

Zacznę od córki. Przyszła pora, żeby Hania ustąpiła miejsca młodszemu bratu w krzesełku, powiedzmy, niemowlęcym, gdyż Jaś już siedzi i powinien przecież towarzyszyć nam przy stole. Jednakże Hania rozmiary ma dalekie od dorosłości i na zwykłym krześle mało wygodnie. Lecz oto czaiło się od dłuższego czasu krzesło, przyniesione przez moją bratową – ze śmietnika – z intencją, że je wskrzesimy.

krzesło baroweKrzesło barowe, wysokie, a co najważniejsze: DREWNIANE. Poza tym miało rozpadnięte siedzisko, łuszczący się lakier i wyglądało smętnie, choć potencjalnie (znaczy – dostrzegliśmy w nim potencjał). Maciek skleił siedzisko (jednego kawałka brakuje, ale niech przy całym swoim wspaniałym obecnym wyglądzie nosi jakieś ślady śmietnikowej przeszłości – czyż nie?) i nieco oszlifował (szlifierką), ja zaś szlifowałam resztę (ręcznie). Szlif, szlif, szlif, uffff, wytrwałam dzielnie i z wielką radością stwierdzam dziś, co powtarzam często: mebel drewniany NAPRAWDĘ można ratować. Przyszedł czas na lakierkę. Kiedyś ustaliliśmy, że aby nie zastanawiać się za każdym razem nad wyborem koloru, na nasz nadworny domowy kolor lakieru obieramy dąb. Jednak mamy w szafce prawie pełną puszkę lakieru PADUK, nie wiem skąd i po co, ale aby się nie marnowała, użyłam goż. Stąd ciemne takie krzesełko wyszło, ciemniej niż zazwyczaj. Na koniec skróciliśmy nóżki: jako się rzekło, było to krzesło barowe, więc do zwykłego stołu za wysokie, nawet dla Hani. A teraz jest takie pomiędzy barowym a zwykłym, znaczy: w sam raz krzesełko przejściowe. To może po tym całym elaboracie pokażę je wreszcie:

krzesło z odzysku

A teraz coś dla matki – czyli mnie. Taka oto skromna szafka nocna, o.

szafeczka ze skrzynki

Skrzynka, z której jest zrobiona, długo służyła nam do innych celów, ale na miejsce innych celów przybył już porządny mebel, więc teraz awansowała do roli mojej podręcznej przyłóżkowej skrytki. Na dole ma kółka, dla płynnego przesuwania, u góry dokręciłam zbywające gałki, aby do nich dowiązać sznurek a na nim zasłonka, z resztek oczywiście.

szafka ze szkrzynki

I cóż, już.

Reklamy

Chętnie poznam Wasze zdanie!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s