Pukapuka

Geo Rękodzieo


2 Komentarze

Szydełko wielkopowierzchniowe

Obrus na szydełku jest wprawdzie… czasochłonny, ale jakiż efektowny i satysfakcjonujący.

P1070785

Zawsze też można zaspokoić twórcze zapędy, nie poświęcając na nie roku, ograniczając się do koronki na brzegu, czego także już spróbowałam i jeszcze zapewne spróbuję.

Poza tym duży format nie musi koniecznie być obrusem. Znajoma podarowała mi niegdyś dużą ilość kremowej bawełnianej włóczki. Długo czekała, aż wpadnę na wystarczająco dobry pomysł, żeby ją wykorzystać. Ale dzień nadszedł, dokupiłam kilka kolorów i praca ruszyła. W jej wyniku wyłonił się KOCYK, lub też narzuta. Dla córeczki Haneczki.

DSC_2664

Córeczka mała, ale chciałam, żeby kocyk był pełnowymiarowy, na całe życie, lub wręcz jako legenda rodzinna przekazywany z pokolenia na pokolenie.

Z pozostałych kilku kwadratów powstała poduszka, wspomniana niegdyś, dla urozmaicenia rewers poszedł w paski. Pod kolor szezlonga, nie ukrywam.

Reklamy


3 Komentarze

Nowe kolorowe życie szezlonga, czyli tkanina w paski

Wujek miał stary, rozlatujący się tapczanik. Ruina i magazyn kurzu.

081911195320

Czarna rozpacz. Decyzja – do śmieci. Jednakże: zniszczona, zakurzona, niezdatna do niczego tapicerka wspierała się na – jak stwierdziliśmy – zdrowym DREWNIANYM stelażu. Cóż za potencjał. Postanowiliśmy się nie poddawać i dać mu szansę. A skoro i tak miał zginąć, to trzeba pójść na całość, żadnej konserwy. Początkowo nie wiedzieliśmy dokładnie o co nam chodzi, zaczęliśmy szukać. Spodobała nam się leżakowa tkanina w paski. Jednak okazało się, że na polskim rynku nie jest teraz tak łatwo, jeśli faktycznie chcemy mieć pewność, że to właśnie TO. Kupiliśmy wprawdzie ładną polską tkaninę, jednak była przeznaczona do łóżek polowych, więc miała szerokość 90 cm. Jak orzekł stryj tapicer, wezwany na pomoc, to nie jest szerokość tapicerska, szukajcie dalej.

Pewnego dnia przeglądałam pisemko Homes and Gardens, gdzie czytelnik pytał, jak naprawić stary leżak. Odpowiedź od redakcji zawierała adres internetowy: thestripescompany.com. Zajrzałammmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm. Kto zajrzy, zrozumie uczucie błogiej rozkoszy, która zagościła w mym sercu. Olśniło mnie, że przecież czasy są takie, że napiszę do nich, zapłacę, a oni mi przyślą wybrana tkaninę! Fantastyczne. Przysłali, stryj przyjechał, panowie rozebrali szezlong do gołego stelaża i zmontowali od nowa:

Zdjęcie0170

Przyznaję, że pokrycie nie jest może zbyt praktyczne, ale przynajmniej wiemy, że nie poszliśmy na kompromis. A skoro i tak miał zginąć, to niech darowane życie będzie kolorowe.

DSC_2294


Dodaj komentarz

Co można umieścić w ramkach cz. 2, czyli o kamienicach warszawskich

W książce pt. Wizytówki Warszawy, autorstwa Haliny Cieszkowskiej i Krystyny Kreyser można przeczytać:

Łacińskie napisy, zdobiące warszawskie budowle i pomniki, to nie tylko przekaz kultury, ale także dokument tworzący historię miasta. Inskrypcje kuto w twardym kamieniu lub wykonywano na metalowych tablicach z myślą, by przetrwały wieki. (…) W inskrypcjach upamiętniano fundatora i dzieje powstającego obiektu (…); są to inskrypcje informujące (…). Inny rodzaj inskrypcji to przedstawienie genealogii rodu (…). Mamy tez inskrypcje typu res gestae, czyli głoszące sławne czyny.

Zapragnęliśmy nawiązać do tej pięknej warszawskie tradycji. Kucie w kamieniu jest poza naszym zasięgiem, ale od czego szydełko! Ze wsparciem wspomnianej książki i lepszych od nas znawców łaciny (pozdrowienia dla Stacha i Frany) powstała treść naszej inskrypcji.

DEO OPTIMO MAXIMO

ANNO DOMINI MMXI

HANC DOMUM

ILUSTRISSIMO PARENTE EFECTO

FILIUS FAMILIA ADIUVANTE

COMPLEVIT PERFECIT

SUI AC SUCCESSORUM USUI

CUSTODIAT EAM DOMINUS

TUTELARESQUE SANCTI

Potem już wystarczyło rozrysować schemacik na szydełko, u pobliskiego szklarza zamówić ramkę i nastąpiło uroczyste odsłonięcie.

DSC_2577

Nasza prywatna łacińska inskrypcja zawisła na honorowym miejscu pod sufitem.

DSC_2585

Dla ciekawych polskie tłumaczenie:

Bogu Najlepszemu Najwyższemu (przy tej okazji dowiedziałam się, co oznacza często spotykany łaciński skrót D. O. M. – właśnie to)

Roku Pańskiego 2011

Dom ten

Najjaśniejszy Rodzic wystawił

Syn z pomocą rodziny

wyposażył i ukończył

na swój i swoich następców użytek

Niech strzeże go Pan

i święci patronowie.


Dodaj komentarz

Co można umieścić w ramkach cz. 1

Temat rzeka. Na początku wiele pustych ścian, co dla mnie nie jest wystrojem docelowym. Piszę „dla mnie” , ponieważ słyszałam kiedyś o osobie, która miała puste ściany, gdyż stwierdziła, że nie chce wieszać na ścianach czegoś, co jej się nie podoba, a na to co jej się podoba jej nie stać. Co do pierwszej części twierdzenia – pełna zgoda i zrozumienie. Co do drugiej – de gustibus…. Być może ona nie zawiesiłaby tego, co wieszam ja :).

Na początek kuchnia. Bardzo lubię czekoladę. Kiedyś znajomy przywiózł mi w prezencie czekoladę z Nowej Zelandii, zamaszystym ruchem rozdarłam papierek, zgniotłam iiiii… chwila refleksji: jak często będę miała papierki od czekolady z Nowej Zelandii? Postanowiłam papierek OPRAWIĆ. Miałam wolną ramkę od zegara, który się zepsuł, u szklarza za 4 zł wstawiłam szybkę a za tło posłużyła próbka tkaniny (oczywiście w paski). Zawisło. (Bystre oko wypatrzy ślady gniecenia).

DSC_2516

Potem poprosiłam innego znajomego (pozdrowienia dla Witolda!), który udawał się do… Nowej Zelandii, żeby mi przywiózł dowolną czekoladę Whittaker’s. Przywiózł TRZY. Tym sposobem narodził się zalążek kolekcji.

DSC_2282

Inne pomieszczenie – cóż, toaleta też ma swoje prawa. Dostałam kiedyś od kuzynki z Ameryki T-shirt, który bardzo lubiłam, jednak czas jego się skończył w którymś momencie. Ale byłam pełna uznania dla obrazka, który się na nim znajdował i nie chciałam, aby przepadł. Wycięłam go więc ze starej koszulki z ta myślą, że kiedyś COŚ z nim zrobię. Nadeszła odpowiednia chwila, narodził się pomysł i znalazło miejsce i oto na wejściu do WC wita nas taki widok:

DSC_2518

Już niedługo zapraszam na część drugą, będzie o… warszawskich kamienicach.


Dodaj komentarz

Kuchenne utensylia

Zapragnęłam kiedyś spróbować, jak się szydełkuje sznurkiem. Odpowiedź brzmi – to zależy jakim. Bawełniany sznurek wędliniarski (!) jest całkiem miły, przy jego użyciu wykonałam praktyczne podkładki pod kubki, roboczo nazwane amonitami.

P1070818DSC_2511

 

Sznurek jutowy nie jest tak miły w dotyku, ale nadał się jako podkładka pod gorące naczynia. Skutecznie izoluje garnek od podłoża.

DSC_2510

Nieużywana leży z boczku, udając grubo ciosaną serwetkę.

P1070793


Dodaj komentarz

Powrót do koronki

Tytuł tego wpisu nie ma na celu sugestii, że koronka wraca powszechnie pod strzechy, tego nie wiem. Wraca natomiast w moim notatniku, ponieważ ciągle się przewija u mnie. Powiedziałam w rodzinie, że nie chcę nikogo uszczęśliwiać na siłę koronkami, bo nie każdy lubi, ale jeśli ktoś miałby ochotę to niech mi powie, z radością wykonam. Ja wbrew pozorom nie jestem wielbicielką koronki,ale jestem wielbicielką jej wykonywania :). Stanęło na tym, że na kuchennych półeczkach u moich teściów zawisło ich kilka.

DSC_2413

Zresztą nie powiem, u nas w kuchni też jest, nieco skromniejsza wprawdzie.P1070794

Nie mogę przecież konkurować z kuchnią teściowej :), na polu koronkowym ani żadnym innym!


1 komentarz

Fotel 100% lite drewno

Teraz trochę męskiej produkcji. Ja przy tym mogę najwyżej popatrzeć.

DSC_1740

Z jesionowego pnia wydłubane siedzisko-monolit.

DSC_2279

Wbrew pozorom całkiem wygodne, z wyprofilowanym „dołkiem”, choć raczej na ożywioną pogawędkę niż na drzemkę. Dla zmiękczenia poduszka – to już moja produkcja, do której wrócę przy okazji kocyka